<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Star Tales - gwiezdne opowieści...</title>
<link>http://www.startales.pun.pl</link>
<description></description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7819#p7819</link>
<guid isPermaLink="false">7819@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Kiedy dotarła rozglądała się dookoła, troszkę była zdezorientowała, nie tak sobie wyobrażała owe miejsce. Niemniej jednak mimo zniszczeń, czuła w pewien sposób szacunek do tego miejsca. Shatris została na chwilę spacyfikowana, mogła skupić się na poszukiwaniu informacji. Przechodziła między regałami... system nie działał, a to było spore utrudnienie. <br />- Wiecie gdzie może być awaryjny system komputerowy? Ewentualnie, czy masz kogoś kto by przywrócił działanie temu systemowi? <br />Zwróciła sie do szefa, kierując ku niemu swoje spojrzenie i zainteresowała się faktem, że nie można było nawiązać kontaktu z częścią grupy. Nie, żeby się przejęła ale jednak było to całkiem interesujące. Dopiero po chwili zawiodła się, po prostu im łączność siadła. Ruszyła dalej przed siebie i nie mogła niczego znaleźć, dlatego postanowiła zaufać mocy i dzięki niej znaleźć to, co było ważne. Zagłębiła się w nią i zaczęła powoli kierować się, do miejsca tam gdzie moc ją zaczęła prowadzić.]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 26 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>?</title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7818#p7818</link>
<guid isPermaLink="false">7818@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Hej, to forum jeszcze żyje, czy już umarło?]]></description>
<pubDate>Âroda 11 Czerwiec</pubDate>
<comments>Âroda 11 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>?</title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7817#p7817</link>
<guid isPermaLink="false">7817@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chodzi o świątynie na Yavin 4. Mój błąd.<br /><br />Jeżeli chodzi o docelową grę na Coruscant to jest to główny powód dla którego nie będą brałą udziału w głównej fabule forum. Dla Ciebie ma sens gra na jednej planecie. Jeżeli chodzi o mnie to ja właśnie nie widzę w tym sensu. W świecie gwiezdnych wojen preferuję intrygę obejmującą kilka światów. I to bardzo często odległych od wysoce zaludnionych planet. Coruscant jest dość nudny. Poczytaj trochę książek ze świata gwiezdnych wojen. W najciekawszych akcja działa się na wielu planetach. Tak samo nie interesuje mnie tworzenie postaci, która mogłaby mieć interes żeby przebywać na Coruscant. Raczej nie bawiłoby mnie odgrywanie takiej postaci.<br /><br />Czy jest możliwość że kiedyś będą rozpisane jakie statki, pojazdy lądowe i roboty istniały w okresie, w którym dzieje się akcja na forum? Chodzi o rozpiskę konkretnych modeli.]]></description>
<pubDate>Niedziela 1 Czerwiec</pubDate>
<comments>Niedziela 1 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7816#p7816</link>
<guid isPermaLink="false">7816@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC">Dotarcie do biblioteki to był jedynie początek problemów, bowiem wszędzie walały się przeróżne holoksiążki zaś główny system komputerowy nie działał. Jak więc odnaleźć to co było jej potrzebne? Gdzieś tutaj mogły być ukryte informacje, które ułatwiłyby jej utrzymanie kontroli nad własnym ciałem lub też umożliwiłoby jej pozbycie się z głowy Darth Shatris. <br />Tylko jak to odnaleźć? <br />Tymczasem najemnicy którzy wcześniej się rozdzielili zaczęli mieć problemy z łącznością i jedna grupa nie odpowiadała. Ich szef początkowo cicho i spokojnie starał się wywołać zaginionych. Gdy jednak nie odpowiadali zbyt długo to zaczął w zdenerwowaniu wydawać rozkazy. <br /><em>- Phrel, idź sprawdzić co z grupą Traska.<br />- Czemu ja? Nie może iść ktoś inny?<br />Tobie mówiłem, rusz dupe! </em><br />Nastąpiła minuta nerwowej ciszy, gdy w końcu odezwał się Phrel. Jego głos brzmiał nieco dziwnie.<br /><em>- Widzę ich, pukają się w hełmy, więc ich komunikatory nie działają. Zejść do nich?<br />- Nie, pokaż im by wracali, bez łączności nie ma co ryzykować.<br />- Zrozumiałem </em><br />I nastąpiła kolejna chwila ciszy.</span>]]></description>
<pubDate>Âroda 28 Maj</pubDate>
<comments>Âroda 28 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>&#34;Mieszkanie&#34; Sisca i Raksh</title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7815#p7815</link>
<guid isPermaLink="false">7815@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Raksha byla z niego dumna. Z tego ze tak sobie radzi i najwidoczniej sprawia mu to frajdę. Jedynie jęk gwoździ ja denerwował jako posiadaczke leprzego słuchu od Sisco. Aż kładła uszy po sobie chcac ograniczyć dźwięk. Jednak ona pilnowala godzin pracy.<br />-No dośc na dziś. Czas wykompać sie i położyć spać, jutro kolejny dzień w robocie.- zauwaza odkładajac piłkędo drewna.]]></description>
<pubDate>Wtorek 27 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 27 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7814#p7814</link>
<guid isPermaLink="false">7814@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Leri w tym czasie stała sobie z boku i tylko ograniczała się do wysłuchiwania całej tej rozmowy. Jeśli będzie potrzebna to zacznie się udzielać, ale póki co milczała.<br />//puszczam kolejki aż do chwili gdy Leri potrzebna będzie//]]></description>
<pubDate>Sobota 24 Maj</pubDate>
<comments>Sobota 24 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7813#p7813</link>
<guid isPermaLink="false">7813@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Im dłużej szli, tym większe niebezpieczeństwo było że nie uda jej się powstrzymać Shatris przed &quot;wypłynięciem&quot; na zewnątrz. Ważne jednak było to, że w końcu znaleźli się w zrujnowanej bibliotece... wszędzie holoksięgi były porozrzucane, z pewnością część z nich nie działa. Reszta otoczenia nie interesowała jej, po prostu ważne było dorwanie odpowiednich informacji. Nie zwracała uwagi ani na zniszczone posągi czy też na dziury po blasterach bądź śladów po mieczach. Oprócz najemników i osoby w jej głowie, nikogo nie czuła w pobliżu, więc nie zwracając większej uwagi na otoczenia, ostrożnie ruszyła do przodu, co by nie wpaść do dziury. Oczywiście przydatne dla niej był noktowizor, który miała założony, więc również udawało jej się nie nadepnąć na holoksięgę. Podczas stawiania kroków znowu zobaczyła i usłyszała wizje z przeszłości, oglądała je w zadumie... z jednej strony było jej żal dzieci, ale sama miała od nich gorzej - więc tylko machnęła dłonią. Zdawało jej się, że kiedyś widziała plany świątyni na biurku jej mistrza, obejrzała je i miała nadzieję, że trafi na miejsce gdzie znajdują się dla niej informacje.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 23 Maj</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7812#p7812</link>
<guid isPermaLink="false">7812@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>- Tak, przestępstwo. O tym tez porozmawiamy, kiedy spotkamy się znowu.</em> &#8211; zauważył to James wszystko. Okazało się ze nie każde dziecko rozumie co to gwałt. Podejrzewał, ze Rok nie rozumie bardzo wielu rzeczy, wielu nie potrafi, nie ma zdefiniowanego &#8222;ja&#8221;, nie potrafi podziękować, pokazać emocji czy nawet się normalnie, otwarcie ucieszyć. <br />Ale teraz coś pokazał, w Mocy pojawił się dziwny koktajl, co wprawiło Jamesa w chwilową konsternację.<br /><em>- Widzę, ze się trochę zdenerwowałeś... Spróbuj się odprężyć, tylko rozmawiamy.</em> &#8211; tu nie było sensu wchodzenie w &#8222;powiedz mi co czujesz&#8221; bo by pewnie padła odpowiedź nie wiem, albo nic. przypadek trudny. Ale nie beznadziejny, zdecydowanie. Rok był inteligentną jaszczurą.<br /><em>- Jeśli ktoś krzywdzi innego, popełnia zło. Sel Makor to zgrupowanie gdzie tego zła jest bardzo dużo. Twoja ucieczka z tego zamkniętego świata była wielkim heroizmem. Teraz tutaj działają instytucje, by dochodziły sprawiedliwości w sprawach tego, kto czyni zło. Na przykład Motyla. To on chce ukarał prokuratora Ak'Domiego, tak? Wszyscy wiemy ze jest w niebezpieczeństwie, zależy nam, by go uratować. Jest cenny.</em><br />Świadomie użył słowa &#8222;cenny&#8221;, bo miał świadomość ze Rok raczej nie jest nauczony wartości życia, a już na pewno po pobycie w Sel Makor tam w moralności na ten temat za wesoło nie jest. Pan Ak'Domi na potrzebę tej rozmowy stał się kapitałem. <br /><em>- Teraz przejdziemy do wizji, którą przekazałeś Leri. Miałeś już kiedyś tę wizję, czy przyszła ona dziś? Chciałeś ją pokazać Leri? </em>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 23 Maj</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7811#p7811</link>
<guid isPermaLink="false">7811@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC">Wykonał gwałtowny ruch, niespodziewanie, podrywając się na wszystkie kończyny,a zaś łeb obniżając i spojrzał na drzwi. Bo tam był Ak'Domi. W mocy zaigrało coś dziwnego, jakby sam siebie zapytał czy powinien mieć zal do prokuratura ze wniósł akt oskarżenia., Chyba nie, bo inaczej Trax by nie siedział w tym samym areszcie. Z resztą tak prowadziły pewnie ówczesne &#8222;pęknięcia szyby Mocy&#8221; więc miało się tak stać. <br /><em> &#8211; to przestępstwo</em> &#8211; odparł obojętnie, bo szczerze miał gdzieś co to gwałt, póki go to nie dotyczyło. A nawet nie tyle go, co jego ciała które czuje ból. <br />Czy był nieczuły? Nie, on po prostu nie znał bardzo wielu rzeczy, nigdy nie był uczulany na te sprawy, nie miał się rozpraszać. <br /><em>- Nie znam definicji. To jest przestępstwo seksualne. W Sel Makor też to robiono. I jakoś nikt nie poszedł do wiezienia.</em></span>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 23 Maj</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7810#p7810</link>
<guid isPermaLink="false">7810@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[James zauważył, ze bez emocji. I miał też wrażenie ze bez refleksji. Wcześniej zauważył, ze z tą istotą jest coś mocno nie tak, teraz powoli zagłębiał się w prosty krótki wywiad który miał mu dać obraz tego, z kim tak naprawdę teraz pracuje.<br /><em>- Zgadza się. Nie rozmawiałem z nim o tym, ale rozmawiał pan prokurator Ak'Domi, znasz go. Wniósł akt oskarżenia. Ale powiedz mi ty: co to jest gwałt. Pytam poważnie, chciałbym usłyszeć twoją definicje.</em><br />Mini poruszyła się na taborecie. Nie patrzyła na Roka, ale w duchu poczuła rozbawienie, bo przecież to naiwne o co mistrz pyta, nawet małe dzieci wiedza co to gwałt.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 23 Maj</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7809#p7809</link>
<guid isPermaLink="false">7809@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC">Jak jeszcze tego dnia, ale wcześniej kiedy z&nbsp; Leri rozmawiał &#8211; nie zareagował-ne reagował na niektóre rzeczy, tak samo teraz na zaproponowanie mu płyty do słuchania- bo nie wiedział jak.&nbsp; Poczuł się zaskoczony i trochę zmieszany, ale &#8211; zadowolony, bo będzie miał coś. Tak zupełnie bezrefleksyjnie i trochę głupio &#8211; będę coś miał, cos się zadzieje, cos się zmieni w moim życiu, będę mógł słuchać innych piosenek. Pierwszy raz się jakieś &#8222;ja&#8221; w nim pokazało. <br />Ale &#8211; na zewnątrz nic nie było widać. Siedział na pryczy jak autystyczne dziecko. Zgasił już papierosa i zaplótł kończyny na &#8222;piersi&#8221;, ale zaraz je rozplótł, pochylił łeb do przodu i oparł się nimi o krawędź, jak poprzednimi. Trochę trudno było się połapać w tych jego kończynach, wszystkie mogły być kroczne, wszystkie mogły być chwytne, ogon tez był chwytny, natura go obdarzyła.<br /><em>- Wiem. Za gwałt</em> &#8211; odpowiedział&nbsp; od razu, bez zająknięcia i bez emocji.</span>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 23 Maj</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7808#p7808</link>
<guid isPermaLink="false">7808@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zadowolony z nawiązanego kontaktu James skinął głową, przytakując wszystkiemu co słyszał.<br /><em>- Też tak sądzę. Następnym razem pożyczę ci płytę. Mam oryginał z autografem.</em> &#8211; nie miał autografu, bo Sisco ich nie dawał, ale w tym drobiazgu wbrew dżedajskosci mógł skłamać tak doskonale ze nikt by nie zanegował, chyba nawet wariograf. A jakiś tam gryzmoł od Sisca przecież może zdobyć lub nawet zrobić fałszowanie podpisu, wziąć mazak w zęby i samemu maznąć wiarygodnie, czego to się nie robi dla powodzenia misji...<br /><em>- Sel Makor... chciałbym z tobą kiedyś o tym porozmawiać, ale może nie dziś. Powiedz mi, Rok... czy ty wiesz, za co Trax siedział w wiezieniu?</em><br />Toi tylko pozornie głupie pytanie.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 23 Maj</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 23 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7807#p7807</link>
<guid isPermaLink="false">7807@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC"><em>- Tam gdzie przetrzymywali mnie, w Sel Makor, strażnik słuchał często głośno Traxa i Mocowładnych.</em> &#8211; Rok lekko zmrużył oczy, przypominając go sobie.<br /><em>- To była pierwsza muzyka spoza mojego świata którą słyszałem...</em> &#8211; to wypowiedział bardzo cicho, jakby się bał, jakby wiedział, ze przy Mistrzu nie wypada. Ale przecież sam zaczął.<br /><em>- Hasupidony nie znam, ale mam wrażenie, nie widziałem tego, ale wydaje mi się, ze odegra on jakąś role w republice...</em></span>]]></description>
<pubDate>Czwartek 22 Maj</pubDate>
<comments>Czwartek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7806#p7806</link>
<guid isPermaLink="false">7806@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Mini niespecjalnie potrzebowała wsparcia, na na pewno najmniej z tych wszystkich tutaj. Najwięcej potrzebował pewnie prokurator, ale się nie przyzna. Leri mogła go charytatywnie otoczyć aura spokoju.<br /><em>- tak. Mała ta galaktyka, nie sądzisz?</em>&nbsp; -jedi uśmiechnął się szeroko. Mimi skrzywiła nieco wargi z tej strony od Leri. Tez nie lubiła Traxa, ale nie zdawała sobie jeszcze sprawy z&nbsp; wagi tego tematu.<br />Bo nie ważna była w tej chwili osoba Traxa i moralna ocena jego postępowania. Był ważny jako temat który interesuje ich&nbsp; rozmówce, którego ogólnie chyba mało co interesuje. Więc należy to wykorzystać, po prostu &#8211; stać się bliższym, a&nbsp; o Traxie każdy jak się to coś powie. W tym przypadku trzeba się postarać by nie powiedzieć nic złego, ale James da rade.<br /><em>- Wiesz, poznałem go osobiście. Miało to związek z&nbsp; tym siedzeniem. Ale nie znam go od strony muzycznej, słucham Hasupidony. Jego też znam osobiście.</em>]]></description>
<pubDate>Czwartek 22 Maj</pubDate>
<comments>Czwartek 22 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.startales.pun.pl/viewtopic.php?pid=7805#p7805</link>
<guid isPermaLink="false">7805@http://www.startales.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #33CCCC">Zatrzymał w ostatniej chwili fajkę nad popielniczką. Szybko ją odstawił i znów się zaciągnął, ale szybko skończy tego papierosa i tak go zgasi, będzie po wszystkim.<br />James zyskał sobie szybko jego otwarte zainteresowanie. Chociaż fakt bycia mistrzem trochę przeszkadzał, bo Rok bał się &#8222;Mistrza&#8221; przez bardzo wielkie M, więc nie ma co liczyć ze będzie zwracał się do Jamesa per &#8222;ty&#8221;. <br />Wężowe smukłe ciało poruszyło się, zwijając w &#8222;rogala&#8221; na pryczy. Dolną parą kończyn manualnych chwycił krawędzi łóżka. <br /><em>- Tak, też słyszałem.</em> &#8211; podjął, lekko się ożywiając. </span>]]></description>
<pubDate>Czwartek 22 Maj</pubDate>
<comments>Czwartek 22 Maj</comments>
</item>
</channel>
</rss>
